START

Drukuj

Obóz zimowy, Lewin Kłodzki, 15-22.02.2020.

Robert Korpalski
-
Kategoria: Turnieje
-
Utworzono: poniedziałek, 30, wrzesień 2019 09:50
-
Odsłony: 4541

Jutro wyjeżdżamy z Lewina około godziny 10.00. Planowany przyjazd na Mosty Mieszczańskie - 12:30 - 13:00.

Trwa obóz zimowy w Lewinie Kłodzkim.

Blitz

Grupa A
Grupa B
Grupa C

Fischer A
Fischer B
Fischer C

Zdjęcia



...............................................................................................................................................................................
Relacja z siódmego dnia obozu (piątek) Maksa Nowotnika:
Dzień zaczął się pobudką o 8. Poszliśmy na śniadanie, a po nim zaczęło się podsumowanie turniejów szachowych. Po nim z pełnymi rękami i wielkimi uśmiechami poszliśmy się pakować na basen. Po 11 wyjechaliśmy do Kudowy-Zdrój, gdzie poszliśmy do Pijalni i na Basen. Po powrocie był czas na obiad, a potem na przerwę. W planie następnie był turniej "Kloca". Zwyciężyli Jakub Mittelstaedt i Jonatan Li. Jako, że jutro jest dzień wyjazdu to trzeba było się pakować, a potem iść na kolację. Następnie zebraliśmy się na sali gry, gdzie dokończyliśmy zakończenie obozu i oglądaliśmy zdjęcia zrobione przez cały czas całego obozu. Potem poszliśmy się kąpać i zasnąć po raz ostatni na tym obozie.


Relacja z szóstego dnia obozu (czwartek) Kadry:
Dzień tradycyjnie zaczął się od pobudki! Po pysznym śniadanku był czas na rozrywkę umysłową, czyli ostatnie dwie rundy turnieju (szachowego). Po owocnych analizach partii, poszliśmy na pyszny obiadek, na którym świętowaliśmy tłusty czwartek, tłustym pączuszkiem :) Po południu był czas na narty w ciemno i ognisko z kiełbaskami. Wracając do ośrodka, oddaliśmy wypożyczony sprzęt narciarski. Zmęczeni, ale szczęśliwi udaliśmy się do krainy słodkich snów.


Relacja z piątego dnia obozu (środa) Hani Stach:
Po pobudce udaliśmy się na śniadanie. Zaraz po posiłku pojechaliśmy autokarem na stok narciarski. Jeszcze przed przerwą na pyszną bułeczkę z herbatą przeżyliśmy kilka przygód. Wracając do ośrodka, po wspaniałym jeżdżeniu na nartach, wstąpiliśmy na obiad. W czasie przerwy po obiedzie dzwoniliśmy do rodziców i przyjaciół. Jak zwykle po odpoczynku fizycznym nastąpił wysiłek umysłowy - czyli kolejna już, piąta runda. Po rundzie oraz kolacji super bawiliśmy się na zorganizowanym przez opiekunów karaoke. Wykończeni i wyszaleni położyliśmy się spać.


Relacja z czwartego dnia obozu (wtorek) w wykonaniu Kadry obozowej:
Do kolacji program był dokładnie taki sam jak wczoraj. O 19:45 rozpoczął się turniej szachów Fischera w grupach rankingowych. Turniej przebiegł bardzo sprawnie, dzieci były bardzo zadowolone z tej odmiany szachów. Ulubiony mat uczestników to: Sa2 mat.
Złota myśl po drugiej rundzie turnieju:
Kolega pyta:
-Ile partii wygrałeś?
-Wszystkie-odpowiada z dumą uczestnik :) 


Relacja z trzeciego dnia obozu (poniedziałek) Oli Kozłowskiej:
Dzień zaczęliśmy od pobudki rano przez naszych wychowawców. Ubraliśmy się w stroje narciarskie, a także przygotowaliśmy sprzęt do jazdy. Mieliśmy na to odpowiednią ilość czasu, choć lepiej byłoby dłużej pospać. Po szwedzkim stole na śniadanie wyruszyliśmy zaraz do Zieleńca. Nie jechaliśmy długo. Następnie wyciągnęliśmy sprzęt z autokaru. Nastąpił podział na grupy od początkującej do zaawansowanej. Mimo temperatury na plusie, dosyć przyjemnie się jeździło te 4 godziny. Po dwóch godzinach nastąpiła przerwa na herbatę malinową i bułkę słodką. Po 14 wróciliśmy na obiad. A po nim dostaliśmy telefony i godzinę wolnego czasu. O 16.30 zaczęliśmy grę w szachy. Dosyć szybko minęła kolacja, a po niej mieliśmy czas podejść do sklepu, aby uzupełnić picie, albo kupić coś do przekąszenia. Wieczorem skończyliśmy wczorajszy film szachowy i po toalecie wieczornej zostało zgaszone światło i poszliśmy spać.


Relacja z drugiego dnia obozu (niedziela) Maksa Nowotnika:
Dzisiejszy dzień zaczęliśmy pobudką o 7:45. O 8:30 mieliśmy w planie zjawienie się na śniadaniu, co wykonaliśmy jeszcze trochę ospali. Około 9 zaczęliśmy nasze pierwsze rundy turniejowe w grupach, do których zostaliśmy przydzieleni zgodnie z wysokością kategorii. Niektóre partie musiały zostać zatrzymane, bo o 11 zaczynała się Msza w pobliskim kościele. Podzieliliśmy się na dwie grupy, idącą do kościoła i na spacer. Wróciliśmy do ośrodka i dokończyliśmy partie i był czas na analizy z trenerami. O godzinie 14 zjedliśmy obiad, a po nim był czas na zadzwonienie do rodziców i odpoczynek. O 16 rozpoczęliśmy drugą rundę turniejową , a około 19 poszliśmy na kolację. Następnie w planie był film, lecz jego tytuł był dla nas nieznany. Każdy miał swoje zdanie jaki będzie ten film, lecz gdy zjawiliśmy się na sali gry, okazało się że będziemy oglądać "Królową Katwe" (film szachowy). Potem poszliśmy się kąpać i spać.


Relacja z pierwszego dnia obozu (sobota) Maksa Nowotnika:

Około godziny 12 spotkaliśmy się wszyscy na Mostach Mieszczańskich, skąd wyjechaliśmy do Lewina. Na miejscu byliśmy około godziny 15, a zanim poszliśmy do pokoi, zjedliśmy obiad. Najedzeni poszliśmy do ośrodka i dowiedzieliśmy się z kim będziemy w pokojach i zaczęliśmy się rozpakowywać. Około 17:30 osoby, które nie posiadają sprzętu narciarskiego poszły do wypożyczalni. O 19 zjedliśmy kolację, a po niej rozegraliśmy powitalny turniej blitza, w którym zwyciężył Stanisław Kołodziejek, drugie miejsce zajęła Maja Popczyńska, a trzeci był Krzysztof Ślęczka. Potem poszliśmy do pokoi, wykąpać się i spać.


Oferta.

Kadra trenerska: Anna Domaradzka-Żyła, Janusz Żyła, Piotr Dobrowolski i Michał Dzikowski.

Zapisy Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.